czwartek, 30 czerwca 2016

4 Kąty dla najmłodszych...

W najbliższym czasie będę miała przyjemność doradzać przy urządzaniu pokoju dziecinnego... Jest to ta najprzyjemniejsza strona projektowania... wnętrze..pokój dla dzieci... to są zawsze wspaniałe wnętrza.. na razie jestem na etapie poszukiwań inspiracji...nie ukrywam, że jako projektant zdarza mi się inspirować innymi...coraz trudniej jest zrobić coś indywidualnego..coś czego jeszcze nikt nie stworzył...ale jak każdy architekt ja też staram się aby ostatecznie wnętrze / bryła była unikatowa :) ...inna...
Czekam z niecierpliwością jak przyjdzie czas gdy będę mogla urządzić nowe pokoje moich chłopaków...ale sadzę, że może to nastać za taki okres czasu..że mama będzie miała niewiele do gadania :( ..dlatego tak się ciesze z możliwości pomocy przy tym pokoiku...jest to szczególne miejsce...dla szczególnego dzidziusia.. który już nie długo się pojawi...

Ostatnio panuje  moda na bardzo stonowane pokoje dziecinne.. Mnie również się to podoba...ale teraz gdy jestem już dorosłą osobą i lubię mieć wokół harmonie..ład..a gdy przypomnę sobie siebie z dzieciństwa?? ehh..tapeta na jednej ścianie...druga ściana cała w plakatach jakichś idoli... to był szał kolorystyczny...świetnie się tam czułam...a czy miało to jakiś większy wpływ na mnie?? chyba nie...bo teraz lubię ład kolorystyczny..wtedy byłam szalona jak każde dziecko... i dlatego ja pozwalam swojemu K, na takie szaleństwo...nie odbieram mu tej przyjemności...owszem ma - takie teraz modne!! - białe mebelki, ale to ze względu na mikroskopijną przestrzeń wydzieloną na poddaszu...poza tym jest ściana zielona (magnetyczna) i do niedawna było mnóstwo naklejek (jakie szczęście że poodpadały :) :) ) - pewnie to kwestia czasu aż pojawią się kolejne...A wiecie co uwielbia najbardziej?? swoją pstrokatą pościel w Kubusia Puchatka...tak..dokładnie tak... ma taką pościel...nie żadną stonowaną..w kropeczki..paseczki... po prostu w rozbrykanego Kubusia - takiego jak on sam...Nie walczę z jego upodobaniem do zbierania rożnych pierdółek.. niech zbiera..sam kiedy wyrzuci.. walczę tylko z bałaganem...ale na bałagan nie mamy wpływu - nawet w jak najlepiej urządzonym pokoju dziecinnym...

POKÓJ DZIECKA MA WYGLĄDAĆ JAK POKÓJ DZIECKA- A NIE JAK MUZEUM ZABAWEK

A poniżej kilka inspiracji z zaprzyjaźnionej pracowni BAGUA. Zwróćcie uwagę, że pokój mimo iż w jednej kolorystyce to przewijają się delikatnie inne kolory. Odrazu pomieszczenie robi się bardziej przyjazne niż te wszystkie sterylne - obecnie modne - pokoje...


Poniżej wrzucam kilka inspiracji konkurentów..nie znam ich ale fajne mają pomysły...dlatego od razu uprzedzam..zdjęcia ściągnięte z neta..to nie moje realizacje...
 
Pokój Pirata...




Pamiętajmy..dzieci uwielbiają kolory... na dowód tego zrobiono eksperyment.. cały pokój biały oddano w ręce dziecka..miało nadać mu odrobiny barw...a skończyło się?? Zobaczcie sami :)








A wy jakie pokoje lubicie?? :)

3 komentarze:

  1. Zgadzam się w zupełności.
    My jesteśmy już poukładani i próbujemy w świat dzieci wprowadzać nasze wizje, a nie do końca jest to zgodne z dzieciecym wyobrażeniem świata. Pozdrawiam i życzę dużo dobrych pomysłów :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Huśtawka na misie...świetny pomysł :) musimy wdrożyć w życie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Huśtawka na misie...świetny pomysł :) musimy wdrożyć w życie :)

    OdpowiedzUsuń