piątek, 29 lipca 2016

Kondycja archimam..

Oj długo mnie tu nie było..ale to wszystko za sprawą pracy, którą byłam pochłonięta i dzieci, którymi się zajmowałam...Bo wiecie jak to jest...wychowawczy wychowawczym ale z czegoś trzeba żyć ;) Trafiło się zlecenie w świetnym biurze więc trzeba korzystać...uczyć się od takich od których warto...
Archimamą nigdy nie przestaje się być..nawet na urlopie wychowawczym :)...
Dziś troszkę na sportowo...
Architekt + mama, architekt który siedzi całymi dniami przy biurku i mama która musi mieć niezłą kondycje co by dogonić pociechy.. Tak to u mnie wygląda... Jak to pogodzić?!?! Bo ja już powoli wysiadam przy dwójce chłopaków... dają nieźle w kość...
Mamy, co robicie dla siebie żeby nie "obrosnąć" w tłuszczyk przy kompie?? W sumie problem nie dotyczy tylko szalonych mam architektek, które wieczory poświęcają na projekty... dotyczy wszystkich mam...które wieczorem...po uśpieniu dzieci- w moim przypadku małych robocopów- chcą mieć chwile dla siebie... jedne siądą z gazetą/książką... inne obejrzą serial.. a ja siądę do kompa.. :) pewnie wiele z was jak ja siada z jakąś ulubioną przekąską..tak by móc się wreszcie delektować czymś pysznym z gwarancją, że nikt nam nie przerwie tekstem typu: "Maaamo..daj troszke..", "Maaamo..blleee..jakie to okropne", "Maamoo, muszę to wypluć bo się porzygam..daj mi coś" itp...

Kurcze..moją zmorą są wszelakie przekąski- czasem słodkie..czasem słone...z którymi zasiadam do kompa wieczorem...no i jeszcze jakiś energetyk - przeważnie red bull....

Zdradzę wam sekret, który pozwala mi na nie przybieranie kg na wadze od zajadania przed kompem (pewnie gdybym odłożyła przekąski..to nastąpiłaby redukcja kg...ale to może kiedyś...)Gdy byłam na macierzyńskim trafiłam na filmiki bardzo fajnej mamy... OLA :) to zbawienie dla mnie..próbowałam Chodakowskiej..mel b..Lewandowskiej... ale jakoś nie przemawiają do mnie... OLA to zwykła mama.. która ma takie same problemy jak my...m.in. synka, który jest pełen energii.. to ona nauczyła mnie ćwiczyć z dziećmi... tak naprawdę przekonała mnie, że dzieci w niczym nie przeszkadzają..a czasem dodają uroku ćwiczeniom.. to takie słodkie jak nieporadny chłopczyk 1,5roczny próbuje robić pompki..albo uczy się prawidłowego oddychania przy podnoszeniu ciężarku 0.5kilogramowego... To właśnie dla takich chwil prawie codziennie wstaje o 5 rano i ćwiczę..z moim małym urwisem..

A wy jakie macie sprawdzone sposoby na utrzymanie kondycji mimo np 8godzinnej siedzącej pracy przy kompie??

Link do Oli wrzucam poniżej... znajdziecie ją również na facebooku :)
www.sportsmama.pl/

2 komentarze:

  1. Fajnie się czyta ;) jeszcze nie pracuję, uczę się, ale kocham się ruszać - każda aktywność dobra, ja preferuję m.in. dźwiganie ciężarów :D <3 szczególnie po prawie całym dniu w szkole... super odprężenie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mamą nie jestem, ale pracuję przy komputerze i wiem co czujesz - trzeba się jakoś mobilizować do dodatkowego ruchu, żeby nie zgnuśnieć całkowicie :)

    OdpowiedzUsuń