Obiekt prezentuje się wyśmienicie. Widać, że architekt odpowiedzialny za projekt skrupulatnie próbował połączyć nowoczesność z góralską tradycją .Na samym wejściu wita nas recepcja z pięknym witrażem, którego nazwiska autora do tej pory nie znam. Powiem szczerze, że musiałam się nieźle natrudzić co by moje dzieci nie doprowadziły do zniszczenia tego rękodzieła.. Kolorowy witraż bardzo przyciągał ich uwagę w stonowanym wnętrzu holu... W wykończeniu pomieszczeń widać dbałość o każdy szczegół...
Pokój, z którego mieliśmy okazję skorzystać był w sam raz dopasowany powierzchniowo do 4 osobowej rodziny. Ponad 30 m2 pozwoliło nie obijać nam się o siebie, a dzieci miały sporą przestrzeń by się bawić. Cieszę się, że panie, które dbały o porządek były bardzo wyrozumiałe i cierpliwe. Bo bałagan jaki potrafią zrobić moje małe robocopy jest imponujący pod każdym względem. Zresztą hałasować też potrafią nieźle...
Restauracja... och..uwielbiam szwedzkie stoły... pod tym względem nie jestem zbytnio wymagająca...lubię mieć po prostu wybór... a tu był ogromny!! Sery, wędliny, ciepłe dania.. pyszne sałatki... a na deser ciasta..owoce...takie śniadania mogłyby trwać w nieskończoność...
W hotelu dostępna była jeszcze strefa SPA. Z przykrością muszę stwierdzić że nie skorzystałam z niej tym razem... mam nadzieje, że uda mi się następnym razem. Ze względu na piękną pogodę - całe dnie spędzaliśmy na spacerach a gdy wracaliśmy wieczorem to wykończona odpływałam w śnie.. Skorzystałam jedynie podczas rannych treningów ze strefy cardio i siłowni, która w pełni spełniła moje wymagania...
Łaźnia parowa... sauna fińska i jacuzzi to były miejsca z których mój synek - K. nie chciał wyjść wieczorem. A razem z nim tata...
Świetna lokalizacja hotelu nie pozwoliła nudzić się moim małym pociechom.. Niesamowity plac zabaw w pobliskim parku był na wyciągnięcie ręki...Huśtawki..karuzele..domki.. siłownia dla dzieci i wiele innych cudactw..


Na koniec mogę stwierdzić że dotychczasowy hotel stracił nas jako klientów... ...Przypadek, który okazał się całkiem miła niespodzianką sprawił, że znaleźliśmy już nowe miejsce.. Zaczynam powoli planować zimowy urlop i gdy tylko ustalę termin dzwonie do Hotelu Logos ;)
*kilka zdjęć zapożyczonych ze strony hotelu.



